Teorie spiskowe, czemu z góry tępione?
Witam. Zastanawia mnie dlaczego w naszym społeczeństwie teorie spiskowe są często z góry i niemal automatycznie tępione, tak bezmyślnie, bo to nie pasuje.... bo mój rząd demokratyczny przecież nie mógłby czegoś takie zrobić.... Jak sądzicie? Sam nie jestem zwolennikiem durnych teoryjek, np. o 11 września. Sądzę, że banialuki o bombach w WTC itp. zmyślone przez głównie jednego dezinformatora (A. Jones) to brednie, ale UWAGA nie mówię tego tak automatycznie, sprawę badam od paru lat. Jestem pewien że Mossad wiedział o nadchodzących zamachach tak jak CIA i bardzo możliwe, że w jakiś nierozpoznawalny sposób nawet pomogli chłopcom w zorganizowaniu zamachów, ale bomby w WTC i rakiety w Pentagonie to dla przedszkolaków. Chodzi mi o to, że przecież to się niesamowicie trzyma kupy! Do jasnej cholery nie mogę znieść jak ktoś mówi, że "Amerykanie nie mogli tego zrobić... zabić tylu swoich i jeszcze ginąć na wojnie? Nie to brednie..." co za idiotyczne słowa! Co Halliburton, Mossad, CIA, przemysł zbrojeniowy obchodzi los żołnierzy, czy ludzi? To są oszukańcze korporacje, ich obchodzi tylko i wyłącznie władza i pieniądze więc TAK teorie spiskowe mają sens! I to ogromny. Zamachy były jak wygrana w totka dla elit, wywiadu, firm zbrojeniowych i farmaceutycznych. Dlaczego ludzie są więc tacy naiwni i wierzą wszystkiemu co w TVN powiedzą? Kolejny przykład: wirus HIV stworzony przez tajne laboratoria. Ludzie powiedzą: "bzdura! toż to bluźnierstwo!" Do jasnej! Ślepi są ci ludzie czy co? Przecież top jest biznes idealny! Wypuszczasz wirus i produkujesz do niego leki i szczepionki, kasa kasa kasa! Inna sprawa to to że dowodów na sztuczne pochodzenie HIV jest mało, ale nie zmienia to faktu że to jest możliwe! Jeśli coś jest możliwe to jest możliwe więc czemu ludzie są tacy ignoranccy?
|